Azja, Birma

BIRMA INFORMACJE PRAKTYCZNE, WIZA, CENY

Birma, do niedawna zamknięta na turystykę, od kilku lat znowu przyjmuje podróżników z całego świata. Jako, że sytuacja w tym kraju zmienia się praktycznie z roku na rok, zarówno w zakresie cen, jak i na przykład możliwości załatwienia wizy czy dostępności noclegów, dzielę się z Wami informacjami praktycznymi, które pomogą Wam zorganizować wyjazd do Birmy.

Od razu mówię – jeśli szukacie w miarę aktualnych informacji, to lepiej szukajcie ich na blogach, niż w przewodnikach, gdyż nawet ostatnie wydanie Lonely Planet ma wiele nieaktualnych już informacji. Ja sama przed wyjazdem korzystałam z porad praktycznych Pawła i inspirowałam się pięknymi zdjęciami Łukasza.

Kiedy najlepiej jechać do Birmy?

W Birmie są dwie pory roku: deszczowa i sucha. Optymalnym czasem na podróż jest okres od listopada do lutego, kiedy temperatury są umiarkowane (od 22 stopni w Kalaw czy Inle do ok. 30 w Bagan czy Rangunie), a opady występują sporadycznie. Od marca temperatury rosną, by w kwietniu czy maju osiągnąć prawie 40 stopni w niektórych miastach. Największe opady występują między majem a wrześniem, w tym okresie jest też największe prawdopodobieństwo wystąpienia cyklonu. Dla przykładu podam, że Cyklon Nargis uderzył w południowo-zachodnie wybrzeże Birmy na początku maja 2008 roku, a w maju 2015 ten kraj nawiedziły powodzie.

Jakie miasta i miejsca w Birmie warto zobaczyć?

Rangun (Yangon) – największe miasto Birmy, a do niedawna jej stolica. Wielomilionowa metropolia z kolonialną zabudową i górującą nad nią monumentalną pagodą Szwedagon.

Mandalay – drugie największe miasto w Birmie. W Mandalay znajduje się kilka interesujących świątyń, jak pagoda Mahamuni czy Shwe Kyi Myin a w pobliżu znajdziemy wiele interesujących miejsc, jak Mingun (Mingwan), most U-Bein i dawne stolice: Sagaing, Amarapura, Inwa.

Bagan – a właściwie miasteczka New Bagan, Old Bagan i Nyang-U, pomiędzy którymi rozsiane jest kilka tysięcy różnorodnych pagód i świątyń z X-XIII wieku. Wschód i zachód słońca obserwowany z pagody – obowiązkowy!

Ngwesaung – baza wypadowa nad Jezioro Inle, które nie tylko należy opłynąć, ale warto też wypożyczyć rower i objechać przynajmniej jego część. W bonusie polecam spróbować birmańskiego wina w Red Mountain Valley.

Kalaw – to z tego niepozornego miasteczka rozpoczynają się 2 lub 3-dniowe trekkingi w stronę jeziora Inle. Jeśli nie planujecie tak długiego treku to polecam jednodniowy spacer okolicznymi wzgórzami.

Hpa-an (Ba-an) –stolica stanu Karen, miasteczko z interesującym monastyrem Kyauk Kalap

Bago – czwarte co do wielkości miasto Mjanmy, idealne dla fanów typowych złotych pagód, wśród których znajdziemy największą pagodę w Birmie: Shwemawdaw oraz drugi co do wielkości posąg buddy na świecie (Shwethalyaung)

Golden Rock – jedno z trzech najświętszych miejsc dla birmańskich buddystów (oprócz Szwedagon w Rangunie i Mahamuni w Mandalay), czyli mała stupa Kyaiktiyo położona na szczycie głazu pokrytego płatkami złota

Naypyidaw – od 2005 roku stolica Birmy, która została przeniesiona z Rangunu. Jak wiele miast zbudowanych od zera nie zachwyca pod względem architektonicznym, należy ją raczej potraktować w ramach ciekawostki. Nigdzie indziej w Birmie nie znajdziecie siedmiopasmowych (i totalnie pustych) dróg!

Szwedagon Pagoda Rangun

Jakie są  najlepsze miejsca do plażowania w Birmie?

Ngwe Saung – najpopularniejsze miejsce do plażowania zarówno dla mieszkańców dawnej stolicy Birmy: Rangunu, jak i dla zagranicznych turystów. Oprócz cztero- i pięciogwiazdkowych resortów znajdziemy też budżetowe noclegi. Szeroka, rozległa i kilkukilometrowa plaża zachęca do wypoczynku.

Chaungtha – miasteczko oddalone o godzinę drogi na północ od Ngwe Saung. Plaża nieco mniej urokliwa, lecz miejsce bardziej klimatyczne ze sporą ilością budżetowych noclegów.

Ngapali – podobno najpiękniejsze miejsce do plażowania w całej Birmie (z tych bardziej dostępnych). Opcja raczej dla odwiedzających z większym zapasem gotówki, gdyż zarówno hotele, jak i dojazd (a właściwie dolot na lotnisko w Thandwe) wychodzą dużo drożej niż w miejscowościach powyżej.

Jak wyrobić wizę do Birmy?

Temat birmańskiej wizy pojawia się na wielu forach, a temat jest o tyle gorący, że w Polsce nie ma ambasady Birmy. Na obecną chwilę znam trzy sposoby wyrobienia birmańskiej wizy.

METODA 1. WIZA DLA LENIUCHA

Od połowy 2014 roku Polacy mogą aplikować o tak zwaną evisę do Birmy. Wystarczy wejść na oficjalną rządową stronę oraz wypełnić wniosek online o wizę, załączyć zdjęcie zgodne z wymaganiami oraz uiścić opłatę 50$. Jeśli wszystko pójdzie sprawnie, to po chwili dostajemy wiadomość z potwierdzeniem otrzymania wniosku, a w przeciągu 3 dni roboczych nasza e-wiza w postaci pliku PDF ląduje na mailu. Ja dostałam ją już po 15 godzinach od złożenia wniosku! Na podstawie tej wizy możemy przebywać w Birmie 28 dni, a jest ważna przez okres 90 dni od daty wydania.

Uwaga: evisa jest dostępna jedynie dla osób przekraczających granicę drogą powietrzną i lecących samolotem odpowiednio do Rangunu, Mandalay lub Naypyidaw (przy składaniu wniosku należy od razu wskazać lotnisko, gdzie przyleci się do Birmy). Poza tym wiza jest nieco droższa, niż te wydawane na miejscu w ambasadach, a kolekcjonerzy wiz wbijanych do paszportu muszą się tu obejść smakiem. Innym minusem jest fakt, że jeśli z jakiegokolwiek względu władze Birmy odmówią nam wizy, to opłata 50$ nie zostanie zwrócona.

METODA 2. WIZA DLA PODRÓŻNIKA

Osoby podróżujące po Azji Południowo-Wschodniej mają możliwość wyrobienia wizy na przykład w Bangkoku, Kuala Lumpur czy w Dżakarcie. Dla przykładu w stolicy Tajlandii udajemy się do ambasady Mjanmy między 9 a 12 rano (lepiej być wcześniej, bo zdarzają się długie kolejki) i wybieramy czas, po którym wiza będzie gotowa do odebrania – tego samego dnia po południu (koszt: 1500 bahtów), następnego (1000 bahtów) , albo w przeciągu trzech dni (810 bahtów). Razem z formularzem składamy dwa zdjęcia. Plusem jest koszt wizy oraz szybkie jej otrzymanie, a dla zbieraczy wiz pamiątka w paszporcie.

METODA 3. WIZA DLA RYZYKANTA

Inną metodą, szczególnie dla tych, którzy chcą mieć pamiątkową wizę w paszporcie, a do Birmy lecą bezpośrednio z Polski jest wyrobienie wizy w ambasadzie Birmy w Berlinie (w Polsce nie ma Ambasady Birmy). Należy uiścić opłatę 25 euro przelewem bankowym, wydrukować i wypełnić dwa wnioski on-line, załączyć dwa zdjęcia paszportowe,  wysłać to wszystko razem z paszportem do Ambasady w Berlinie wraz z kopertą zwrotną zaadresowaną na nas i banknotem 10 euro no i… czekać. Paszport powinniśmy otrzymać z powrotem po dwóch, maksymalnie trzech tygodniach, ale nie można też wykluczyć, że zgubi się on gdzieś po drodze. Plusem tej wizy jest koszt oraz pamiątka w paszporcie (dla kolekcjonerów).

Wiza jest ważna przez 3 miesiące od daty wydania, a oficjalnie można na niej przebywać maksymalnie 28 dni w Birmie. Jeśli przekroczymy czas pobytu to przy wylocie będziemy musieli uiścić opłatę – odpowiednio 3$ za każdy dodatkowy dzień pobytu na terytorium Birmy do 90 dni i 5$ za każdy dodatkowy dzień pobytu na terytorium Birmy powyżej 90 dni.

birma wiza

Jaka jest obowiązująca waluta w Birmie i jaki jest jej kurs?

W Birmie posługujemy się kyatami (MMK, wym. chat). Kurs kyata birmańskiego na koniec 2015 wyglądał następująco:  za 1 dolara otrzymywaliśmy 1300 kyatów w Rangunie, 1295 w Mandalay, 1270 w Bagan, a jedno z niewielu miejsc, gdzie można było wymienić dolary w Ngwe Saung, oferowało jedynie 1170 kyatów za 1$.

Trzeba pamiętać, że kurs wymiany, który opisałam powyżej obowiązuje za wymianę banknotów studolarowych, dla niższych nominałów kurs jest odrobinę gorszy.

W większych miejscowościach w Birmie bez problemu znajdziemy bankomaty, które przy każdej wypłacie gotówki pobierają prowizję w wysokości 5000MMK.

Czy do Birmy muszę wziąć nowe, niezginane, wyglądające na nieużywane dolary?

Kwestia dolarów to jeden z większych mitów, w które obrosła Birma. Prawdą jest, żeby móc wymienić dolary na kiaty powinniśmy mieć dolary z tzw. dużą głową, wydane po 2000 roku, nie mogą być przerwane (nawet na milimetr), poplamione, pomazane lub wytarte. Do niedawna nie mogły też być zgięte na pół, teraz takie dolary uda nam się wymienić. Jeśli płacicie gdzieś w dolarach (a w wielu turystycznych miejscach nie ma z tym problemu) to zwracajcie uwagę na stan wydawanych Wam dolarów – ja w ten sposób przygarnęłam minimalnie przerwane 20$ i nikt mi ich później nie chciał przyjąć.

Nie każdy kantor ma u siebie takie dolary; mi udało się je bez problemu dostać w Conti przy Al. Jana Pawła II w Warszawie.

Na co uważać?

W Birmie nie czekają na Was praktycznie żadne niebezpieczeństwa, birmańczycy są bardzo przyjaznym narodem, a ja przez całą podróż czułam się bezpiecznie. Należy (jak wszędzie na świecie) uważać na lokalnych taksówkarzy i ustalać z nimi cenę jeszcze przed rozpoczęciem trasy.

Czy w Birmie działa telefon komórkowy i jest ogólnodostępny Internet?

Przez dobrych kilka lat za zwykłą kartę SIM w Birmie trzeba było płacić 1000 lub 1500$ (sic!), a system GSM nie był powszechnie używany, więc nasze polskie telefony po prostu tam nie działały. Od niedawna cała sytuacja zmieniła się o 180 stopni. Już na lotnisku można kupić lokalną kartę SIM (polecam Telenor lub Oreedoo) za kilka dolarów z dobrymi pakietami danych i np. – co oferuje Telenor – darmowym Facebookiem. Internet jest w większości hosteli, guesthouse’ów czy hoteli, ale często jest powolny lub się zrywa, dlatego zakup lokalnej karty wydaje się najlepszym pomysłem.

Jak zorganizować tani nocleg?

Jeśli lubicie (tak, jak ja) w podróży korzystać z Airbnb lub Couchsurfingu, to w Birmie się rozczarujecie, bo wybór na obydwu portalach jest znikomy. Jak jeszcze parę lat temu w ofercie były jedynie trącające myszką hotele za grubą kasę, tak od niedawna mamy do dyspozycji kilka hosteli czy hoteli w przyzwoitej cenie. Pamiętajcie, by w sezonie rezerwować noclegi z wyprzedzeniem, chociażby 2-3 dniowym. Z mojej strony polecam:

  • Rangun: Little Yangon Hostel, 15$ (dorm)
  • Nyaungshwe/ Inle Lake: Sound od Travel Hostel, 12$ (dorm)
  • Nyaung-U / Bagan: Royal Bagan Hotel, 16$ (dorm)
  • Ngwe Saung: Soe Ko Ko, 16$ (pokój dwuoosobowy)
  • Kalaw: Railroad Hotel, 15$ (pokój jednoosobowy)

Sound of Travel Inle LakeHostel Song of Travel, Nyaungshwe

Jak przemieszczać się pomiędzy miastami?

Do najbardziej turystycznych miejsc Birmy bez problemu dojedziemy autobusami. Mamy do wyboru autobusy standardowe lub tzw. VIP, gdzie układ siedzeń to 2+1. Z mojej strony polecam JJ Bus z nowym taborem, wygodnymi siedzeniami (prawie jak biznes klasa w samolocie!) i przekąskami rozdawanymi na pokładzie. Biorąc pod uwagę znaczne odległości w kraju, polecam poruszanie się autobusami jadącymi w nocy.

Dla miłośników przygód polecam przejechać się lokalną koleją – wolną, niewygodną, ale dostarczającą wielu wrażeń.

Bardzej wygodni mogą się po kraju poruszać lokalnymi liniami lotniczymi, np. Myanmar National Airlines, Air Bagan, Air Mandalay, Golden Myanmar Airlines, Yangon Airlines czy Air KBZ. Bilety możemy kupić w agencjach turystycznych – ich średnia cena to ok. 100$ za bilet kupiony na 2-3 dni przed wylotem.

Ceny połączeń autobusowych w Birmie (2015, 2016):

  • Bagan – Rangun: 13-14.000 kyatów (zwykły bus), 18$ (JJ Bus)
  • Mandalay – Rangun: 17-18.000 kyatów (VIP)
  • Bagan – Mandalay: 8-9.000  kyatów (VIP)
  • Nyaung Shwe – Bagan: 12$ (zwykły bus), 15$ (JJ Bus)
  • Nyaung Shwe – Rangun: 15$ (zwykły bus), 19$ (JJ Bus)
  • Mandalay – Kalaw: 13.000 kyatów (JJ Bus)
  • Rangun – Ngwe Saung: 10.000 kyatów (zwykły bus)

Przykładowe ceny w Birmie (2015, 2016):

JEDZENIE

  • obiad w lokalnej knajpie: 2000-3000 kyatów
  • zupa z makaronem: 1000 kyatów
  • ciasto bananowe: 500 kyatów
  • awokado na bazarze: 200 kyatów/szt.
  • ananas na bazarze: 800 kyatów/szt.

PICIE

  • butelka piwa Myanmar lub Dagon: 2000 kyatów
  • butelka wody 0,5l: 200-500 kyatów
  • mała butelka miejscowego rumu w sklepie: 1500 kyatów
  • Coca-Cola (puszka): 500-700 kyatów
  • sok ze świeżych owoców: 500-700 kyatów

TAXI

  • Mandalay: mototaxi centrum-port: 2000 kyatów w dwie strony; centrum-dworzec: 6000 kyatów, objazdówka po mieście wybraną trasą (pół dnia): 10.000 kyatów
  • Kalaw: mototaxi centrum-dworzec kolejowy: 1000 kyatów
  • Bagan: dworzec autobusowy-Nyaung-U: 15.000 kyatów
  • Rangun: przejazd z dworca AMGL do drugiego dworca: 10.000 kyatów; centrum-lotnisko: 8-10.000 kyatów
  • Ngwe Saung: mototaxi centrum-guesthouse: 2000 kyatów

OPŁATY RZĄDOWE

  • wjazd na teren Inle Lake: 10$
  • wjazd na teren Bagan: 20$

Myanmar food

 

Podobał Ci się ten wpis? Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz komentarz. Jeśli interesuje Cię więcej informacji o organizacji podróży, przeczytaj moje praktyczne posty o Kubie i Azorach!

Chcesz dowiedzieć się więcej o Birmie? Przeczytaj, jakie były moje wrażenia z odwiedzin w Mandalay oraz jak spędzałam urodziny na birmańskiej plaży, czyli w Ngwe Saung Beach!

You Might Also Like

38 komentarzy

  • Reply Prikolny Pacancik 12/01/2016 at 18:34

    Cenny w bkk poszły do góry za Vize express płaci się 1500baht , poza tym dzięki za poradnik od dziś jestem w birmie przyda się pozdrawiam. Piotr

    • Reply Kami Everywhere 13/01/2016 at 08:45

      Prikolny, dzięki! Już poprawiam informację o wizie 🙂 a jeśli masz jeszcze jakieś pytania odnośnie Birmy to wal śmiało! 🙂

  • Reply Łukasz Kędzierski 12/01/2016 at 19:34

    widzę, że opłaty rządowe mocno poszły w górę 🙂

    • Reply Kami Everywhere 13/01/2016 at 08:45

      dokładnie, ale chyba można się było tego spodziewać? 🙂

  • Reply Ewa Wilczyńska-Saj 13/01/2016 at 16:04

    To tak z okazji naszego wylotu z Birmy? 😛 😉
    Dobrze, że jest jeszcze opcja PM ;))) ale gratuluję ukończenia posta 😉

    • Reply Kami Everywhere 13/01/2016 at 16:59

      haha no właśnie specjalnie na Wasz wylot przygotowałam info 😉 a tak na serio to koniec końców spędziłam dużo więcej czasu, niż myślałam nad tym tekstem plus musiałam jeszcze dodatkowo wyszukiwać info… chyba wolę jednak tradycyjne posty 😉

    • Reply Ewa Wilczyńska-Saj 13/01/2016 at 17:03

      Doskonale rozumiem i też za przygotowywaniem praktycznych szczególnie nie przepadam ;)) Koniec końców – daliśmy radę 😉

  • Reply Marta / Podróżniczo 13/01/2016 at 22:18

    Bardzo fajny, praktyczny przewodnik po Birmie! Mam nadzieje, że przyda się jeszcze w tym roku, bo w drugiej połowie mam w planach odwiedzić Azję 🙂 Podróżowałaś sama?

    • Reply kamieverywhere 15/01/2016 at 09:29

      No to akurat termin jak znalazł, bo od listopada w Birmie zaczyna się sezon 🙂 tak, podróżowałam sama i nie mialam żadnych problemów po drodze – Birma to bezpieczny kraj pełen pomocnych ludzi.

      • Reply Robert 16/10/2016 at 20:51

        Z ciekawością przeczytałem kolejne odcinki Twojego bloga – fajne, praktyczne informacje! Mam z kolei bardzo techniczne pytanie: ubiegałem się o wizę poprzez internet. Całość poszła bardzo sprawnie, już po kilku godzinach otrzymałem oficjalny dokument na skrzynkę poczty elektronicznej. Niestety, jest na nim błąd w dacie wygaśnięcia paszportu – jeden dzień różnicy w kwietniu 2025 roku. Nie jestem w stanie określić, kto popełnił błąd – wniosek aplikacyjny nie jest już dostępny:-( Czy Twoim zdaniem jest to duży problem? Czy mogą odmówić mi wstępu do Birmy? Bardzo będę zobowiązany za Twój komentarz!
        Pozdrawiam,
        Robert

  • Reply Basia || Podróże Hani 14/01/2016 at 14:12

    Wszystko czego potrzeba, by zacząć myśleć o wyjeździe. Dzięki!

    • Reply kamieverywhere 15/01/2016 at 09:26

      Nie ma za co! Polecam wyjazd do Birmy całym sercem 🙂

  • Reply Ewa 14/01/2016 at 17:16

    Oho, widzę, że naprawdę sporo się pozmieniało od czasu, kiedy byłam tam w 2011 roku. Przede wszystkim ten Internet. Za „moich” czasów trzeba było szukać kafejek, a net ślimaczył straszliwie. Nie wiem ciągle, jak udało mi się wtedy pisać regularnie blog prosto z Birmy, ale jakoś się udało 🙂

    • Reply kamieverywhere 15/01/2016 at 09:26

      Wow, szacun, że udało Ci się pisać prosto z Birmy! Podobno dopiero od trochę ponad roku wreszcie można swobodnie korzystać z neta co, nie powiem, jest jednak przydatne w podróży. Mimo to uważam, że Birma dalej ma swój specyficzny klimat mimo postępującego otwarcia na świat 🙂

  • Reply sekulada.com 14/01/2016 at 19:55

    Informacji cała masa, ale czuję niedosyt z powodu małej ilości zdjęć! No oczywiście, że lepiej zobaczyć na żywo, ale jak zobaczyłem świątynię w stolicy, której nazwy chyba nie umiałbym wypowiedzieć od razu zapragnąłem zobaczyć więcej!!

    • Reply kamieverywhere 15/01/2016 at 09:21

      Mówisz o Szwedagon? O tak, to wspaniałe miejsce! A ten post akurat miał być typowo praktyczny, dlatego zdjęć stosunkowo mało… będzie więcej w kolejnych postach o Birmie 🙂

  • Reply Ibazela | Love Traveling 15/01/2016 at 11:56

    Przydatny i praktyczny! Dzięki!
    Kiedyś bardzo marzyła mi się Birma, jednak ostatnio mam na studiach trochę ludzi z tego kraju. Ludzi nie byle jakich, bo z rządu – teoretycznie powinni być ogarnięci, ale tak naprawdę zachowują się jak stado gimnazjalistów 😉 więc trochę zmieniłam zdanie odnośnie wyjazdu.
    Jestem ciekawa Twojej opinii o mieszkańcach!

  • Reply Ready for Boarding 16/01/2016 at 18:58

    super, dzięki za porządne podsumowanie, szczególnie kwestii z załatwieniem visy 🙂

  • Reply Sraczka zawsze łapie w najgorszym momencie 24/03/2016 at 14:14

    […] – No cóż. Rozumiem. Gdzie chce się pan udać? – zapytał podejrzliwie. – Wrócę jutro do Rangunu. – To musi pan dziś kupić bilet. Najlepiej teraz. Im szybciej, tym lepiej, bo może nie być […]

  • Reply WeirdMindALex 09/04/2016 at 22:42

    stokrotne dzięki za ten artykuł! <3 bo akurat na ten rok planuje wyjad w tamte rejony 🙂

    • Reply kamieverywhere 11/04/2016 at 21:34

      Dzięki i polecam się na przyszłość 🙂 już niedługo kolejne relacje z Birmy!

      • Reply WeirdMindALex 18/04/2016 at 15:29

        fantastycznie! czekam cierpliwie 😉

  • Reply Marek 19/04/2016 at 12:37

    Ciekawe info na temat Birmy. Troche zniecheca mnie do odwiedzin tego kraju koniecznosc visy. W innych krajach tego regionu nie ma tego problemu ( zwiedzalem wielokrotnie Filipiny).

    • Reply kamieverywhere 19/07/2016 at 15:04

      Akurat wyrobienie wizy on-line to bułka z masłem, nie trzeba biegać po ambasadach, tylko wypełnić parę rubryk, zrobić przelew i voila 🙂

  • Reply Z uśmiechem przez życie 06/07/2016 at 20:31

    Bardzo praktyczny wpis! Ja miałam przyjemność odwiedzić ten cudny kraj w kwietniu… upały naprawdę dały nam się we znaki – 43st to zdecydowanie za dużo na aktywne zwiedzanie, ale daliśmy radę;) z pewnością było warto!;)

    • Reply kamieverywhere 19/07/2016 at 16:01

      No właśnie słyszałam, że od kwietni upał daje się tam we znaki… Z drugiej strony jak ja byłam w grudniu, to były momenty (w Kalaw i nad Inle), kiedy naprawdę było mi zimno!

  • Reply Aga 18/07/2016 at 20:57

    Ależ cudnie, kolejna samotnie podróżująca kobieta! Cieszę się, że jest was tak dużo, mobilizuje mnie to i inspiruje mocno, ale przede wszystkim: upewnia, że wcale nie jest tak niebezpiecznie 🙂 Planuję jeszcze w tym roku udać się do Azji (Indie, Kambodża , Malezja, zobaczymy, co wyjdzie) i trafiłam na Twojego bloga 🙂 Genialnie, podziwiam szczerze i życzę szczęścia i wytrwałości!

    • Reply kamieverywhere 19/07/2016 at 16:02

      Oczywiście, że świat nie jest z założenia niebezpieczny! Ja pierwszy raz wyjechałam w samotną podróż do Malezji i było cudownie, polecam! I dziękuję za tonę ciepłych słów 🙂

  • Reply Asia 24/07/2016 at 08:59

    Dziekuje za tak praktyczne informacje:) Planuje wyjazd do Birmy w listopadzie i na pewno jeszcze tu zajrze:)

  • Reply Palawan1 15/08/2016 at 10:28

    Jasno i konkretnie. Dzięki. Planuję jechać w grudniu 2016 i mam nadzieję ze ceny nie urosły zbytnio.

  • Reply DAga 30/08/2016 at 11:17

    Baza wypadowa nad Inle to to chyba Nyaung Shwe 🙂 I dzięki, przyda się 🙂

  • Reply Wojciech 24/10/2016 at 15:50

    Może jakieś info zdrowotne? Jak z jedzeniem? Czysto jak w Chinach czy niebezpiecznie jak Indiach czy Egipcie? Pozdrawiam obieżyświatów.

    • Reply kamieverywhere 28/10/2016 at 02:50

      Jadłam z wielu garkuchni na mieście i nigdy nie miałam żadnych sensacji żołądkowych 🙂 również pozdrawiam

  • Reply Maciej 30/10/2016 at 19:57

    Dołączę się do pochwał ,bardzo fajny i pomocny blog .Jak dobrze pójdzie to w zimie pojedziemy do Birmy

    Pozdrawiam

  • Reply Ironezja 19/11/2016 at 21:18

    Wybieram się do Birmy na dniach, niestety nie ruszam z domu więc nie mam ze sobą całej garderoby, czy mogłabyś powiedzieć czy zwykła sukienka/spódnica do kolan jest akceptowana w świątyniach i czy chusta na ramionach też wystarcza? A także jaki według Ciebie jest niezbędnik w tej podróży włączając leki i inne przydane rzeczy. Co więcej czy wymieniają też euro czy lepiej od razy wymienić pieniądze na dolary? I jaką ilość dolarów zamienić na 10 dniowy przyjazd (wyżywienie, noclegi mam już opłacone). Byłabym wdzięczna za odpowiedź!
    Ps. Stronka bardo praktyczna 🙂
    Pozdrawiam 🙂

    • Reply kamieverywhere 22/11/2016 at 09:42

      w moim przypadku spódnica zakrywająca kolana i chusta na ramiona wystarczała. hmm, do Birmy nie brałam niczego specjalnego ponad to, co zawsze biorę w podróż do Azji Pd-Wsch. Euro też wymieniają, ja miałam jednak przy sobie dolary, którymi też można było płacić w niektórych miejscach. Nie wiem, w jakich miejscach się stołujesz, więc ciężko mi Ci coś poradzić w sprawie budżetu. Jednemu wystarczy 1000 zł, dla innego 2000 zł to będzie za mało. Pozdrawiam 🙂

  • Reply Robert Bilkiewicz 24/11/2016 at 11:37

    Witam,
    wyjeżdżam do Birmy w grudniu, będę wjeżdżał od Tajlandii lądem, będę jakąś chwilę w BKK, co radzisz w sprawie wizy?

  • Reply Tomasz 27/12/2016 at 11:09

    Wyrobienie wizy w ambasadzie w Berlinie od 1 stycznia 2017r. kosztowało będzie 40€ zamiast dotychczasowych 25€.
    http://meberlin.com/index.php/announcements/175-new-types-of-visa-and-fees

  • Dodaj komentarz