Europa, Gruzja, Przemyślenia

USZGULI. NAJWIĘKSZE ROZCZAROWANIE W GRUZJI I SWANETII

Przed wyjazdem do Gruzji wszyscy mówili: jedź do Swanetii! Potem dodawali: jak już będziesz w Swanetii, koniecznie odwiedź Uszguli, to najpiękniejsze miejsce w całej Gruzji! Pojechałam, zobaczyłam i… się nie zachwyciłam. Czy warto jechać do Uszguli? Przeczytajcie moją subiektywną opinię.

Jak dojechać do Uszguli?

To pytanie zadaje sobie każdy, kto najpierw dojedzie do Mestii. Podobnie było w moim przypadku – w końcu być w Swanetii i nie pojechać do Uszguli to grzech! Już pierwszego dnia szukam transportu do tej oddalonej o 42 kilometry wioski. – Trasę do Uszguli pokonujemy w około 3 godziny – oznajmia mi młody Gruzin, ubrany w new balance’y i oldschoolową bluzę z kapturem. Przedstawia się jako George. – Mam jeszcze wolne miejsca na jutro w moim samochodzie, zabieram 8 osób, będą też inni Polacy. Wyjeżdżamy z rana o 9, a wracamy około 21. To jak, skusicie się? – pyta ukazując swój zawadiacki uśmiech. Po dobiciu targu co do ceny (40 lari w dwie strony), decyduję się przyjąć jego ofertę.

Następnego dnia czeka na nas japońskie Mitsubishi Delica, chyba najbardziej popularne auto w Swanetii, sprowadzane masowo z Japonii, a więc z kierownicą z drugiej, lewej strony. Za kierownicą czeka bezzębny Gruzin nie mówiący anu słowa po angielsku i ledwo dukający po rosyjsku. George zapewnia nas, że pojedzie innym autem i spotkamy się na miejscu w Uszguli. Koniec końców już go tego dnia nie zobaczymy.

Początkowy etap drogi jest pokryty asfaltem, ale szybko zmienia się  najpierw w szutrówkę, a później w błotną breję. Raz na jakiś czas przejeżdżamy przez potoki, które przecinają drogę. Trasa, mimo, że wiedzie serpentynami wśród zielonych gór, to nie jest aż tak widowiskowa, jak ta, która prowadzi między Zugdidi a Mestią. Po niecałych trzech godzinach jesteśmy na miejscu.

uszguli swanetia 2

uszguli swanetia gruzja 3

Uszguli – najwyżej położona osada w Gruzji

Uszguli to według popularnych opinii najwyżej położona wioska w Gruzji oraz Europie. Obejmuje cztery osady (Murkmeli, Chazhashi, Chvibiani, Zhibiani) położone na wysokości między 2100 a 2200 m n.p.m. z górującymi nad domami wieżami charakterystycznymi dla Swanetii. Na horyzoncie ciągnie się najwyższe pasmo Kaukazu ze Szkarą na czele, będącą drugim najwyższym szczytem tego łańcucha górskiego. Niestety podczas mojej wizyty Szkara tonie w chmurach.

uszguli swanetia gruzja

Wychodzę z naszego Mitsubishi. Uszguli jest spowite mgłą, zaczyna siąpić deszcz. Rozglądam się wokół siebie, dla pewności robię to jeszcze raz i… zachwytu nie ma. Owszem, jest uroczo, ale w tym momencie stojąc i patrząc na panoramę Uszguli nie rozumiem peanów wychwalających tą wioskę, które słyszałam od wielu osób.

Nad miastem rozciąga się mgła, chmury zawieszone są nisko na nieboskłonie. Od razu widać, że padało tam od dobrych kilku dni (lub tygodni), bo drogi w mieście przypominają lawiny błotne. Pierwotne piękno Uszguli, czyli swaneckie wieże z kamienia, w których potrafiły kryć się całe rodziny w obawie przed krwawą zemstą innych rodów, otoczone są domami pokrytymi blachą falistą. Coś mi tu nie pasuje, coś mi tu zgrzyta. Skoro Uszguli znajduje się na liście światowego dziedzictwa kulturalnego UNESCO, to dlaczego widzę tyle blachy, plastiku, a samo miejsce nie wygląda na takie, by ktoś faktycznie o nie dbał?

uszguli swanetia

uszguli swanetia 7

uszguli swanetia 5

Trasa z Uszguli do lodowca Szchara

Mimo wszystko postanawiam nie uprzedzać się od razu do miejsca i idę dalej. Niestety, kolejna uliczka Uszguli ukazuje podobny kontrast. Deszcz dalej nie przestaje padać. W planach początkowo miałam podejście z Uszguli pod lodowiec Szchara wzdłuż najważniejszej rzeki Górnej Swanetii – Inguri, lecz przez pogodę rezygnuję.

Postanawiam jedynie zrobić sobie spacer wzdłuż rzeki po trasie prowadzącej do Szchary. Mimo, że mamy połowę czerwca, to okolica jeszcze nie do końca zdołała się zazielenić w pełni, a ścieżkę przecinają rwiste potoki, niektóre na tyle szerokie, że nie daję rady przez nie przejść. Mocno podmokła ścieżka i z każdą chwilą mocniej zacinający deszcz coraz bardziej dają się we znaki. Na domiar złego potężny masyw pięknej Szchary jest cały czas za chmurami. Jego mały fragment pokaże się tylko na chwilę, gdy przez 10 minut tego dnia będę mogła spacerować w słońcu.

uszguli swanetia gruzja 9

uszguli swanetia gruzja 14

uszguli swanetia gruzja 13

uszguli swanetia 8

Czy warto jechać do Uszguli?

Być może miałam za duże oczekiwania co do tego miejsca, ale każdy, kto tam wcześniej był, przedstawiał go jako raj. Wyobrażam sobie, że w innych warunkach pogodowych to miejsce może zachwycić, lecz mi się jedynie średnio spodobało. Czy gdybym trafiła do Uszguli przy pięknej pogodzie oraz idealnej widoczności na okalające go zbacza Kaukazu, to czy miałabym inne zdanie na temat tego miejsca? Być może tak. Mimo wszystko mam wrażenie, że to miasteczko na końcu świata jest nieco przereklamowane, a sama stolica Swanetii – Mestia – jest dużo ładniejsza.

Odpowiadając na pytanie: czy warto tam jechać? Tak, ale jeśli jesteś w sezonie, kiedy sprzyjają Ci warunki pogodowe. Ja nie dość, że nie mieliśmy szans zobaczyć Szkary ani zrobić sobie porządnego trekkingu przez deszcz, to jeszcze za bardzo nie miałam nawet gdzie usiąść, by się zwyczajnie ogrzać i móc trochę wysuszyć przemoczone ubrania.

Byliście w Uszguli? Jeśli tak, to jakie były wasze wrażenia po odwiedzinach tego miejsca? A może odwiedziliście ostatnio miasto lub region, które Was rozczarowało? Podzielcie się swoimi wrażeniami w komentarzach!

Wybieracie się może do Gruzji? Jeśli tak, to koniecznie zajrzyjcie do mojego posta z informacjami praktycznymi, niezbędnymi do organizacji wyjazdu na Kaukaz.

uszguli swanetia 11

uszguli swanetia 4

You Might Also Like

21 komentarzy

  • Reply Na lewo od centrum 15/08/2016 at 12:30

    Ładne zdjęcia! Ja nie przywiozłam z Uszguli nic ciekawego… Moje serce zdecydowanie skradło Szatili. 😉

  • Reply B.P. 16/08/2016 at 16:23

    Tak już bywa, że nie zawsze podzielamy opinie innych. Gdy stanąłem na Czatyrdahu też zastanawiałem się o co temu Mickiewiczowi chodziło (górka jak górka). W tym roku w Lizbonie jakoś też ominął mnie ten legendarny „klimat” a trafiłem na wszędobylskie tłumy, komercję i pospolitą przestępczość na absurdalnym poziomie.
    Pozdrawiam 🙂

    Ps. Zdjęcia jednak robią wrażenie 😉

  • Reply Agnieszka /Zależna w podróży 17/08/2016 at 11:30

    No nie, ale tak o najpiękniejszym miejscu w Gruzji?
    No ja jestem z tych zachwyconych. Ale zdziwiłaś mnie, że nadal się jedzie 3 godziny. Bo słyszałam, że asfalt już jest położony do końca, a tu jednak nie.

    • Reply kamieverywhere 26/09/2016 at 15:18

      Nie, asfalt jest tylko przez pierwsze mniej więcej 30% trasy. Miałaś szczęście, że trafiłaś na fajną pogodę 🙂

  • Reply nieśmigielska 18/08/2016 at 20:13

    staram się powściągać emocje 😉 ale do uszguli i tak pojadę! jeszcze 3 tygodnie.

  • Reply kasia 26/08/2016 at 03:25

    No tak… faktycznie ja tez myślałam o tych miejscach, ze muszą być niesamowite, przepiękne… a z tego co tu widzę, troszkę tam więcej bałaganu, zaprzątającego naturalnie piękną przyrodę. z drugiej strony, no własnie.. dla niektórych zwyczajnych niepodróżujących wiecznie, to może być przepiękne, no ale my, podróżujący więcej, już swoje wymagania być może mamy 🙂

    • Reply kamieverywhere 26/09/2016 at 15:16

      Myślę, że to zależy od osoby. Mi miejsca z bałaganem, chaotyczne zazwyczaj się podobają, mają swój urok. A Uszguli według mnie uroku nie ma, przynajmniej w deszczu ;:

  • Reply Wojtek 26/08/2016 at 11:45

    Gruzja ostatnio jest na naszej liście „do odwiedzenia”. Lodowiec wygląda średnio, ale cała reszta jak dla mnie prezentuje się ładnie.

    • Reply kamieverywhere 26/09/2016 at 15:15

      Na zdjęciach to nie lodowiec, tylko droga do lodowca. Sam lodowiec podobno całkiem zacny 😉

  • Reply Hamak Life 28/08/2016 at 21:09

    Hmmm…na zdjęciach wygląda ładnie, ale skojarzyło mi się z w miarę typową wioską górską (a nie jakąś super atrakcją) …a pogoda ze Szkocją. Mimo nieziemskich widoków (tamże), pogoda w sierpniu mnie dobiła! 😉 Natomiast bardzo żałowałam podczas ostatniego pobytu na północy Tajlandii, że akurat trwał okres podpalania ostatków z pól. Góry w tych okolicznościach są totalnie niewidoczone :/

    • Reply kamieverywhere 26/09/2016 at 15:14

      No niestety często tak jest, że pogoda wpływa na nasze postrzeganie danego miesjca, tak było w przypadku moim i Uszguli…

  • Reply Evi Mielczarek 29/08/2016 at 09:25

    Będąc w Gruzji w Swanetii nie byłam, ale muszę przyznać, że na Twoich zdjęciach Uszguli nie wygląda tak źle 🙂 Ale coś w tym jest, że jak ktoś nam dane miejsce zachwala to oczekiwania szybują pod sufit a potem łatwo się rozczarować. Choć faktycznie blacha falista i lista UNESCO jakoś też nie idą dla mnie w parze 🙂

    • Reply kamieverywhere 26/09/2016 at 15:13

      No właśnie wszyscy jak jeden mąż zachwycali się Uszguli, więc gdzieś na pewno oczekiwałam magicznego miejsca. Myślę, że głównie to kwestia pogody spowodowała, że mi się tam nie podobało. No i klimat, a właściwie jego brak 😉

  • Reply Mr_Szpak 29/08/2016 at 11:14

    Właściwie to ja jestem zdania że warto jechać wszędzie i na temat każdego miejsca wyrobić sobie własną opinię. Zresztą im bardziej od czapy tym lepiej dla mnie, na zdjęciach wygląda zacnie, ale może faktycznie u Ciebie pojawił się syndrom Paryski, miało być cudownie a było jednak całkiem normalnie. 😉

    • Reply kamieverywhere 26/09/2016 at 15:07

      Nie mam raczej syndromu paryskiego, lubię pierdzielniki, a bałagan jest dla mnie uroczy. A Uszguli jak dla mnie po prostu nie miało uroku.

  • Reply Bartek 25/09/2016 at 20:34

    Kierownica z drugiej, czyli z prawej strony …. Uszguli skradło nasze serce, nocowaliśmy tam w namiocie przez trzy dni z widokiem na Skharę o poranku 😉

    • Reply kamieverywhere 26/09/2016 at 15:03

      Ja niestety Szkary nie miałam okazji zobaczyć, a jak byłam to było zdecydowanie za zimno na nocleg pod namiotem. Chyba po prostu miałam pecha 😉

  • Reply madlene83 13/11/2016 at 21:48

    Witam 🙂 w tym roku byłam w Uszguli, ale dotarłam tam – rowerem z sakwami 🙂 dlatego też drogę do tej wioski odbieram zupełnie inaczej a samo Uszguli było dla mnie upragnionym odpoczynkiem przed przełęczą Zagaro 😛 Byliśmy w sierpniu, więc piękna, upalna pogoda nam nie odpuszczała przez drogę i dopiero u celu było trochę chłodniej. Nie powiem, byłam lekko rozczarowana, może bardziej zasmucona tym co zobaczyłam, tyle że to nie było rozczarowanie Uszguli, ale jego właśnie jego stanem :/ Wiosce nie można odbierać uroku – pięknie się prezentowała w tle zachodzącego słońca, widok na ośnieżone szczyty, no i te krowy wracające same na noc do swoich zagród 🙂 Spaliśmy w hostelu, w którym zamieszkuje lokalny artysta a przemiła gospodyni nas nakarmiła swanecką kolacją. Chętnie tam powrócę, tym razem na trekking 🙂

  • Reply Basia 09/12/2016 at 14:06

    byłam w Uszguli w lipcu 2016 – widok ośnieżonych szczytów i mega soczystej zieleni porażał swoim pięknem. Tego widoku nie można zapomnieć ani porównać z niczym innym.
    Poraża też sama osada – niestety bieda , niechlujstwo i bydło.. Nie myslałam,że w XXI w można jeszcze tak żyć. Ale z drugiej strony, czy nie po to jeździmy do Gruzji ,zeby zobaczyć i poczuć świat jakże odmienny od naszego ?
    Z pewnością wrócę…

  • Reply Andrzej 21/05/2017 at 10:18

    Jestem z tych, których Uszguli może nie urzekło, ale na pewno nie żałuję, że tam dotarłem. Asfaltu jeszcze nie ma, są za to po drodze spychacze, a więc może za jakiś czas będzie. Chyba tu jeszcze wrócę. A co do dbania o to miejsce przez mieszkańców, to warto jednak chyba pamiętać, że oni są, nie licząc wyjątków, nadal biedni, ale już się podnoszą. 70 lat sowietów zrobiło swoje, my tego nie znamy. Właśnie siedzę w Mestii, bo leje i stukam w klawiaturę. Pozdrawiam.

    • Reply kamieverywhere 26/05/2017 at 05:12

      Ja też nie żałuję, że tam dotarłam, bo wolę się nawet rozczarować, ale zobaczyć coś na własne oczy, a nie milion razy o czymś słyszeć i oglądać cudze zdjęcia 😉 oczywiście dobrze rozumiem stan finansowy mieszkańców, ale mimo wszystko, po prostu inaczej sobie wyobrażałam tą małą mieścinę . Za to Mestia mi się podobała 🙂 pozdrawiam!

    Dodaj komentarz